"WEKSLE" AFORTI - DECYZJA PREZESA UOKIK

"Weksle" Aforti - decyzja Prezesa UOKiK

21.08.2023 r.

  • Prezes UOKiK uznał, że spółka Aforti Holding, która namawiała do zainwestowania w „Ofertę wekslową”, złamała prawo.
  • To kolejne działanie Prezesa Urzędu na rynku inwestycji alternatywnych.
  • Aforti Holding za wprowadzanie konsumentów w błąd ma zapłacić ponad 790 tys. zł kary.

Aforti Holding należy do grupy spółek, które zajmują się m.in. prowadzeniem platformy wymiany walut, udzielaniem pożyczek dla przedsiębiorców, windykacją, a także faktoringiem. Spółka zachęcała i namawiała konsumentów do skorzystania z „Oferty wekslowej”. Ze skarg, które dotarły do UOKiK wynika, że przedsiębiorca zapewniał m.in. w rozmowach telefonicznych, że jest to pewna inwestycja ze stałym oprocentowaniem i regularnie wypłacanymi odsetkami. Deklaracjom korzyści z zakupu weksli inwestycyjnych towarzyszyły zapewnienia o braku jakichkolwiek ryzyk. Jak wykazało przeprowadzone postępowanie, w rzeczywistości był to ryzykowny, niczym nie zabezpieczony, produkt. Na podstawie zebranego materiału Prezes UOKiK wydał decyzję, w której stwierdził, że Aforti Holding:

  • posługiwała  się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją i wykorzystywała pieniądze konsumentów do finansowania swojej działalności, przenosząc w ten sposób na konsumentów całe ryzyko jej prowadzenia.
  • wprowadzała konsumentów w błąd, informując o bezpieczeństwie środków powierzonych Aforti Holding, w tym braku ryzyka oraz o gwarancji zysku. 

Podczas prowadzonego postępowania Urząd dotarł do skryptów używanych przez konsultantów Aforti, które potwierdzają wprowadzanie w błąd co do charakteru prowadzonej działalności i znaczenia „weksli” oferowanych przez Aforti. Informacje przekazywane konsumentom wprowadzały w błąd co do pewności uzyskania przyszłych korzyści finansowych z inwestycji, które w rzeczywistości nie dają gwarancji deklarowanych przez spółkę zysków. Przedstawiciele spółki - promując „Ofertę wekslową” –  opisywali produkt jako bezpieczną inwestycję, z pewnym zwrotem kapitału. Informacje te przekazywane były zarówno przez telefon, jak również w przesyłanych wiadomościach elektronicznych. W jednej ze skarg konsument opisywał, jak Aforti Holding prezentowała ofertę, wskazując wyłącznie pozytywne cechy - „proponuje zainwestowanie w weksle inwestycyjne, co jest całkowicie bezpieczną lokatą z oprocentowaniem dochodzącym do 9 proc. rocznie”.

 

- Spółka poprzez swoje działanie dawała konsumentowi niesłuszne podstawy do przekonania, że oferta charakteryzuje się wysokim bezpieczeństwem i pewnością zwrotu kapitału. Rzeczywistość wyglądała jednak inaczej. Klienci, którzy nabyli produkty Aforti Holding, zostali pozbawieni prawdziwej i pełnej informacji o ryzyku wynikającym z inwestycji. Mylne wyobrażenie niestety mogło mieć wpływ na podjęcie przez nich decyzji dotyczącej umowy.  Praktykę polegającą na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji na temat oferty uznaliśmy za wysoce szkodliwą – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

 

Posługiwanie się w relacjach z konsumentami wekslem, w sposób w jaki robiła to spółka Aforti, było sprzeczne z jego funkcją. Weksel to pisemne zobowiązanie wystawcy do zapłacenia w określonym czasie oznaczonej sumy pieniędzy. W obrocie gospodarczym  jest to zabezpieczenie spłaty długu, a nie instrument inwestycyjny. Do weksli bowiem nie stosuje się przepisów o instrumentach finansowych czy ofercie publicznej, np. nie jest wymagane informowanie o ryzyku, wartości zabezpieczenia weksla, jego wystawcy i przedsięwzięciu. Całe ryzyko ponosi więc konsument, który nie ma gwarancji zwrotu pieniędzy ani zysku.

 

 

Z przekazanych przez konsumentów środków w ramach skorzystania z „Oferty wekslowej” spółka finansowała działalność całej swojej grupy. Skutkowało to przeniesieniem na konsumentów ryzyka prowadzonej działalności inwestycyjnej. Gwarantem bezpieczeństwa takiego produktu była jedynie wypłacalność jego wystawcy.

 

W styczniu 2021 roku spółka zaprzestała emisji weksli. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Aforti Holding karę w wysokości ponad 790 tys. zł (790 555 zł) i nakazał szereg obowiązków informacyjnych. Osoby, które przekazały pieniądze przedsiębiorcy, otrzymają od spółki listy informujące o decyzji. Zostanie ona również opublikowana na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych spółki.

 

Decyzja nie jest prawomocna – przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Z uwagi na możliwość popełnienia przestępstwa w związku z działalnością spółki, Prezes Urzędu w marcu 2022 roku zawiadomił Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Na bieżąco UOKiK współpracował z organami ścigania informując o przebiegu postępowania w sprawie praktyk stosowanych przez spółkę Aforti Holding.

 

W kwietniu 2023 roku Prezes UOKiK podobne zarzuty postawił spółkom: Assay Management oraz Assay Management Alternatywna Spółka Inwestycyjna (Assay ASI), które również posługują się wekslami inwestycyjnymi. Postępowanie prowadzone jest także przeciwko osobom zarządzającym Grupą Assay. Ponieważ istnieje duże ryzyko utraty przez konsumentów zainwestowanych środków, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zdecydował o wydaniu ostrzeżenia konsumenckiego dotyczącego Assay ASI. Obu spółkom grozi kara do 10 proc. obrotu, a członkowie zarządu mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności finansowej do 2 mln zł.

 

To nie jedyne działania Urzędu w sprawie „weksli inwestycyjnych”. Pod koniec 2022 r. Prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą BREWE Leasing nakładającą na tę spółkę ponad 150 tys. zł kary, a w czerwcu 2021 r. nałożył prawie 400 tys. zł kary na Fundusz Hipoteczny Yanok, który w ten sposób gromadził fundusze na swoją działalność.

Pliki do pobrania:

PFEIFER & LANGEN ZMIENIA PRAKTYKI WOBEC DOSTAWCÓW BURAKÓW CUKROWYCH

Pfeifer & Langen zmienia praktyki wobec dostawców buraków cukrowych

26.07.2023 r.

  • Spółka Pfeifer & Langen Polska zmienia swoje praktyki po interwencji Prezesa UOKiK.
  • Rolnicy – plantatorzy buraków cukrowych zyskają dostęp do większej oferty nasion i nie będą musieli już kupować ich wyłącznie od tej spółki.
  • Zmiany wejdą w życie przed najbliższym terminem siewu.

Spółka Pfeifer & Langen Polska (Pfeifer & Langen) to jeden z największych producentów cukru w Polsce. Zastrzeżenia Prezesa UOKiK wzbudziły postanowienia w umowach z rolnikami, zgodnie z którymi plantatorzy mogli kupować nasiona buraków cukrowych wyłącznie od Pfeifer & Langen. W przypadku użycia innych nasion spółka zastrzegła sobie prawo odmowy odbioru buraków. Takie działania mogły stanowić przejaw nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej przez spółkę.

W odpowiedzi na zastrzeżenia Prezesa Urzędu, w toku postępowania, przedsiębiorca wykazał otwartość do zmiany praktyk w kierunku  przez UOKiK oczekiwanym. Prezes Urzędu zobowiązał spółkę do zmiany praktyk i umożliwienia zakupu rolnikom również innych odmian nasion dopuszczonych do obrotu w Polsce, których jakość zostanie potwierdzona odpowiednimi dokumentami. Prezes UOKiK wydał decyzję zobowiązującą Pfeifer & Langen do wykonania zobowiązania.

- To bardzo dobra informacja dla rolników hodujących buraki cukrowe, którzy będą mieli dostęp do szerszej oferty nasion i możliwość dostosowania ich do rodzaju gleby czy lokalnych warunków pogodowych. Taka zmiana praktyki, do której spółka została zobowiązana, jest korzystna również dla plantatorów, którzy teraz będą mogli nabywać nasiona nie tylko od Pfeifer & Langen, ale również od innych dystrybutorów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zgodnie z nałożonym zobowiązaniem Pfeifer & Langen wraz z przedstawicielami  dostawców buraków cukrowych ustalą listę odmian nasion, którą rolnicy będą mogli zakupić nie tylko od spółki, ale również od producenta lub profesjonalnego dystrybutora materiału siewnego. Możliwy będzie także zakup odmian nasion spoza tej listy pod warunkiem ich wcześniejszego  zgłoszenia Pfeifer & Langen, o ile  zostały dopuszczone do obrotu na terytorium Polski,  zarejestrowane we właściwym rejestrze krajowym lub zagranicznym, a także zostały wyprodukowane z wykorzystaniem zapraw dopuszczonych w Polsce i kupione bezpośrednio od producenta lub profesjonalnego dystrybutora. Rolnicy będą mieli obowiązek zgłosić wcześniej chęć takiego zakupu do Pfeifer & Langen oraz przedstawić dokumenty potwierdzające spełnienie powyższych warunków.

 

Będą musieli również złożyć oświadczenie o wyborze sposobu zakupu nasion w terminie co najmniej 30 dni od opublikowania przez Pfeifer & Langen listy odmian lub zawarcia umowy kontraktacji, dla rolników którzy zawarli tego typu kontrakty już po opublikowaniu listy odmian.

Przedsiębiorca  ma czas na realizację zobowiązania do końca 2023 r. co oznacza, że rolnicy będą mieli większy wybór odmian nasion przed najbliższym terminem siewu buraków. Spółka Pfeifer & Langen będzie musiała również złożyć Prezesowi UOKiK raport z wykonanego zobowiązania.

Szczegóły zobowiązania można znaleźć w wydanej decyzji.

Prezes UOKiK wezwał pozostałych krajowych producentów cukru do dostosowania swoich umów do standardu wyznaczonego decyzją wydaną wobec Pfeifer & Langen.

Przedsiębiorco, rolniku, jeżeli działasz w branży rolno-spożywczej i twój duży kontrahent wykorzystuje swoją przewagę, narzucając niekorzystne dla ciebie warunki współpracy – zawiadom UOKiK. Uruchomiliśmy specjalny formularz, który ułatwi ci zgłoszenie nieprawidłowości. Wejdź i wypełnij: ankieta.uokik.gov.pl/formularz-zgloszenie-przewaga/.

Pliki do pobrania:

UMOWY NA FOTOWOLTAIKĘ PEŁNE PUŁAPEK - PRAWIE 12,5 MLN ZŁ KARY DLA SPÓŁKI BO ENERGY

Umowy na fotowoltaikę pełne pułapek - prawie 12,5 mln zł kary dla spółki BO Energy

17.07.2023 r.

  • Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył blisko 12,5 mln zł kary na spółkę BO Energy (wcześniej FG Energy).
  • W umowach opracowanych przez spółkę było aż 12 niedozwolonych klauzul naruszających prawa konsumentów.
  • BO Energy stosowała też szereg nieuczciwych praktyk, za które Prezes UOKiK w grudniu 2022 r. nałożył na nią karę ponad 28 mln zł.

Spółka BO Energy (wcześniej FG Energy) z Krakowa zajmuje się sprzedażą i montażem instalacji fotowoltaicznych na terenie całej Polski. Umowy zawiera poza lokalem przedsiębiorstwa i oferuje konsumentom całościowe wykonanie instalacji fotowoltaicznej „pod klucz” – od audytu, poprzez projekt, do etapu finalizacji usługi i oddania gotowego produktu.

Realizacja instalacji fotowoltaicznych odbywała się w oparciu o przygotowane przez spółkę wzory umów, w których Urząd zidentyfikował wiele niedozwolonych klauzul. Zapisy chroniły  tylko interesy spółki i mogły prowadzić do poważnych konsekwencji dla konsumentów: zmiany terminu ukończenia prac, wzrostu ceny czy nawet niewykonania usługi ze względu na wycofanie się wykonawcy. Niekorzystne dla konsumentów warunki dotyczyły m.in.:

  • Obowiązku zatwierdzenia projektu instalacji, co mogło ograniczać swobodę oceny, czy zaproponowane rozwiązania spełniają oczekiwania konsumenta.
  • Konieczności wykonania dodatkowej, odpłatnej ekspertyzy wytrzymałości dachu pod rygorem zerwania umowy.
  • Możliwości pojawienia się kosztów dodatkowych, co dla konsumenta oznaczało wzrost ceny, która stanowi kluczowy element przy wyborze wykonawcy.
  • Wydłużenia terminu realizacji instalacji w przypadku niekorzystnych warunków  atmosferycznych. Konsument nie wiedział jaki rodzaj pogody uniemożliwia wykonywanie robót oraz z jakim opóźnieniem musi się liczyć.
  • Wycofania się wykonawcy z realizacji umowy bez żadnej rekompensaty dla inwestora.  Natomiast w przypadku wycofania się klienta, płaci on karę umowną 1000 zł.
  • Domniemania akceptacji wizualizacji instalacji, jeśli konsument nie zgłosi uwag w ciągu trzech dni.
  • Wyłączenia z umowy istotnych dokumentów zawierających wszelkie ustalenia i szczegóły techniczne. Bez nich konsument nie miał pewności, że instalacja zostanie wykonana zgodnie z jego potrzebami oraz we wskazanym przez niego miejscu.
 

- Fotowoltaika  to dla konsumentów poważna inwestycja i wydatek nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Żaden przedsiębiorca, również działający w cieszącej się obecnie dużym zainteresowaniem branży, nie może stosować w umowie klauzul abuzywnych, naruszających prawa konsumentów. Opracowane przez BO Energy zapisy umowy przenosiły w znacznym zakresie ryzyko prowadzenia działalności na inwestorów i nie zabezpieczały ich interesów. Mogły one spowodować tak rażąco niekorzystne dla klientów skutki, jak zmiana ceny czy otrzymanie instalacji niezgodnej z oczekiwaniami i potrzebami – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Prezes UOKiK nałożył na BO Energy (wcześniej FG Energy) karę w wysokości prawie 12,5 mln zł (12 418 746 zł). Po uprawomocnieniu się decyzji spółka będzie też musiała poinformować konsumentów, którzy zawarli z nią umowy na fotowoltaikę, o niedozwolonych zapisach umownych oraz wskazać, że należy je traktować tak, jakby w ogólnie nie było ich w umowie.

W grudniu 2022 r. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której nałożył ponad 28 mln zł kary na spółkę BO Energy za stosowanie nieuczciwych praktyk takich jak utrudnianie konsumentom bezkosztowego odstąpienia od umowy, wprowadzanie ich w błąd co do współpracy z Ministerstwem Klimatu i co do bezpłatności audytu.

Decyzje nie są prawomocne.

 

Pomoc dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 222 66 76 76 – infolinia konsumencka
E-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Rzecznicy konsumentów – w twoim mieście lub powiecie

Pliki do pobrania:

KARY PREZESA UOKIK ZA "NĘKANIE" TELEFONAMI

Kary Prezesa UOKiK za "nękanie" telefonami

12.07.2023 r.

  • Jestem prześladowany notorycznymi telefonamiCodziennie jestem nękana - tak opisali skarżący się konsumenci intensywne, niechciane telefony dotyczące fotowoltaiki.
  • Prezes UOKiK potwierdził, że Asmanta Call Center wykonywała połączenia telefoniczne nie mając uprzedniej zgody na kontakt. Jednocześnie wprowadzała konsumentów w błąd, znacznie zawyżając kwoty możliwych do pozyskania dotacji.
  • Prezes Urzędu ukarał spółkę oraz osoby zarządzające karami w łącznej wysokości blisko 1,5 mln zł.

Asmanta Call Center zajmuje się telemarketingiem zleconym przez swoich kontrahentów. Połączenia wykonywane są przez konsultantów lub za pośrednictwem  udziału oprogramowania do automatyzacji rozmów. Telemarketerzy oraz automatyczne „boty” dzwonią do konsumentów m.in. z ofertą wykonania instalacji fotowoltaicznych oraz zapraszają na spotkania handlowe. Przedsiębiorca zajmuje się również zbieraniem podczas tych rozmów telefonicznych danych potencjalnych klientów (tzw. leadów).

Dzwonienie z informacją handlową do osób, które nie wyraziły na to zgody, jest niedozwolone prawnie, o zgodę nie można również pytać na początku rozmowy. Taką nieuczciwą praktykę stosowała Asmanta, która nie posiadała pozwolenia właścicieli numerów telefonicznych na marketing bezpośredni. Do UOKiK wpłynęły skargi od konsumentów, którzy zgłaszali, że otrzymywali liczne niechciane połączenia. Niektórzy twierdzili wręcz, że miały one nękający charakter i utrudniały im życie. - Chciałabym złożyć skargę na uprzykrzanie życia ciągłym nękaniem telefonicznym – zgłosiła skarżąca się konsumentka. Inna osoba wyraziła swoje niezadowolenie - Nie jestem zainteresowana ani fotowoltaiką, ani darmowym laptopem, ani niczym innym. Nie jestem zainteresowana żadną komunikacją marketingową od jakiekolwiek podmiotu, a zwłaszcza nie życzę sobie nękania przez roboty.

 

Ponadto podczas rozmów telemarketerzy przekazywali nieprawdziwą informację, że konsument może liczyć na 20,5 tys. zł dotacji przy wykonaniu mikroinstalacji fotowoltaicznej w ramach rządowego „Programu Priorytetowego Mój Prąd Część 1) Program Mój Prąd na lata 2021-2023”. W rzeczywistości kwota takiej dotacji na fotowoltaikę mogłaby wynieść maksymalnie 5 tys. zł. Gdy konsumenci zgłaszali wątpliwości co do wysokości dotacji, byli zapewniani o możliwości uzyskania wysokiej korzyści. Aby zachęcić odbiorców do zainstalowania fotowoltaiki, w scenariuszach rozmów zawarte było także straszenie ryzykiem tzw. blackoutu, czyli wyłączenia prądu, lub kilkukrotnym wzrostem cen energii.

Zajmująca się telemarketingiem spółka Asmanta Call Center naruszała zbiorowe interesy konsumentów. Wykonywała za pośrednictwem konsultantów oraz zautomatyzowanego oprogramowania połączenia telefoniczne, nie mając uprzedniej zgody konsumentów na kontakt. Intensywność niechcianych kontaktów i utrudnianie usunięcia swojego telefonu z bazy danych to najczęstsze powody skarg konsumenckich. Ponadto, podczas rozmów konsumenci byli celowo wprowadzani w błąd poprzez znaczne zawyżanie kwoty możliwych dotacji. Za te nieuczciwe praktyki rynkowe nałożyłem kary finansowe na firmę i osoby nią zarządzające. Nakazałem też natychmiastowe zaniechanie tych praktyk - mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

 

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Asmanta Call Center kary w łącznej wysokości 1 210 208 zł. Finansowe sankcje zostały również nałożone na osoby zarządzające Asmanta Call Center: Roberta Personę w wysokości 150 000 zł i Marcina Sperkę w wysokości 100 000 zł w związku z umyślnym dopuszczaniem do naruszenia przez spółkę zbiorowych interesów konsumentów. Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna, spółce i osobom nią zarządzającym przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ukarani menedżerowie zarządzający spółką Asmanta byli wcześniej powiązani z niedziałającą już w Polsce firmą Euro Callcenter, której aktywności Prezes UOKiK przyglądał się w ramach postępowania wyjaśniającego. Wątpliwości wobec Euro Callcenter dotyczyły uciążliwego i nierzetelnego telemarketingu. Pracując dla dwóch spółek, prowadzących taką samą działalność oraz znając wcześniejsze zastrzeżenia Urzędu, zarządzający działali umyślnie i są osobiście odpowiedzialni za nieuczciwe działania spółki Asmanta.

Z uwagi na możliwość popełnienia przestępstwa w związku z działalnością Euro Callcenter, Prezes Urzędu złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej. UOKiK współpracuje z organami ścigania informując o wszczęciu i przebiegu postępowania w sprawie praktyk stosowanych przez spółkę Asmanta.

 

Pomoc dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 222 66 76 76 – infolinia konsumencka
E-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Rzecznicy konsumentów – w twoim mieście lub powiecie

Pliki do pobrania:

KARMA DLA ZWIERZĄT - PREZES UOKIK WSZCZYNA POSTĘPOWANIE

Karma dla zwierząt - Prezes UOKiK wszczyna postępowanie

04.07.2023 r.

  • Sprzedaż karmy dla psów i kotów marki Empire w internecie mogła być prowadzona niezgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony konkurencji.
  • Oznaczałoby to, że konsumenci nie mogli kupować tych produktów online taniej niż po sztucznie ustalonych cenach.
  • Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił zarzuty spółce Empire Brands oraz dwóm osobom zarządzającym tą firmą.

Spółka Empire Brands sprzedaje karmę dla psów i kotów pod marką Empire. Prowadzi sprzedaż detaliczną za pośrednictwem własnego sklepu internetowego i platformy Allegro oraz hurtową - w formie wysyłkowej do gabinetów weterynaryjnych i sklepów zoologicznych, które następnie sprzedają produkty stacjonarnie lub online.

Z informacji UOKiK, uzyskanych m.in. podczas przeszukania w siedzibie Empire Brands, wynika, że spółka mogła w rozmowach osobistych i telefonicznych oraz w korespondencji mailowej ustalać ze sprzedawcami ceny detaliczne karmy Empire w internecie. Taka praktyka mogła trwać od 2016 r.

– Efektem podejrzewanego porozumienia mogło być stosowanie identycznych cen karmy Empire w internecie przez spółkę i wszystkich sprzedawców detalicznych prowadzących sprzedaż internetową. Tym samym konsumenci nie mogliby kupić tych produktów taniej. Przypominam, że zgodnie z prawem ochrony konkurencji każdy ze sprzedawców powinien mieć swobodę kształtowania cen i konkurowania nimi o klienta. Ustalanie sztywnych i minimalnych cen jest zabronione – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Pracownicy Empire mogli monitorować, czy ustalenia dotyczące cen są przestrzegane. Przedsiębiorcy, którzy chcieliby sprzedawać karmę w internecie taniej, mogli być wzywani do zmiany cen, następnie mogłyby im grozić kary w postaci zmiany form płatności, ograniczenia dostępu do promocji czy stosowania dla nich wyższych cen hurtowych.

Zarzuty naruszenia konkurencji otrzymała spółka Empire Brands oraz dwie osoby z kierownictwa firmy. Menadżerowie mogli m.in. wysyłać wiadomości mailowe, w których dokonywano lub realizowano ustalenia, a także wydawać polecenia służbowe swoim pracownikom dotyczące kontroli cen stosowanych przez sprzedawców detalicznych w internecie Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Dotkliwych sankcji można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz osobom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia kary pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy z Prezesem UOKiK w charakterze „świadka koronnego” oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Przedsiębiorców i menadżerów zainteresowanych programem łagodzenia kar zachęcamy do kontaktu z Urzędem. Pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555 prawnicy UOKiK odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące wniosków leniency, również anonimowe.

Przypominamy również, że prowadzimy program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów.

Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję?

Wejdź na konkurencja.uokik.gov.pl/sygnalista/ i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany europejski system zapewnia całkowitą anonimowość, także wobec Urzędu.

Pliki do pobrania: