Zmowa przy skupie owoców. Prezes UOKiK nakłada kary
- Szczegóły
-
Opublikowano: środa, 15, kwiecień 2026 15:08
-
Super User
-
Odsłony: 11
- Rolnicy i sadownicy z Wielkopolski przez ponad dwa lata musieli sprzedawać owoce po zaniżonych cenach.
- Był to skutek zmowy cenowej punktów skupu.
- Prezes UOKiK nałożył na pięciu przedsiębiorców i jedną osobę fizyczną kary w łącznej wysokości ponad 1,5 mln zł.
Takie same, niskie ceny skupu owoców, np. wiśni i porzeczek, w całej okolicy. Do dalszych miejsc, gdzie ceny są wyższe, nie opłacało się wozić owoców. Tak wyglądała sytuacja rolników w powiecie konińskim i okolicach. Przyczyną była zmowa cenowa właścicieli skupów owoców w tym rejonie: Fructis z Wierzbia (woj. wielkopolskie), Damex z Nowej Wsi (woj. wielkopolskie), Silver-Trans z Sompolna (woj. wielkopolskie), Kam Pol z Białej Rawskiej (woj. łódzkie) i Kalbrok z Sielic (woj. mazowieckie). Niedozwolone porozumienie trwało przez trzy sezony zbiorów owoców w latach 2022-2024. Przedsiębiorcy, za pomocą komunikatorów, przez cały sezon skupu regularnie wymieniali się informacjami o cenach skupu owoców oraz ustalali ceny w prowadzonych przez siebie punktach.
– Celem zmowy było ustalenie cen skupu owoców na możliwie niskim poziomie. To oznacza, że rolnicy z Wielkopolski przez trzy sezony zbiorów dostawali obniżone stawki za swoją ciężką pracę – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Dowody z komunikatorów
Jednym z dowodów na niedozwolone porozumienie były informacje z komunikatorów przedsiębiorców, które Urząd pozyskał podczas przeszukania w siedzibie spółki Fructis. Potwierdzają one, że dochodziło do wymiany informacji dotyczących stawek za owoce i dowodzą, że celem zmowy było uniknięcie rywalizacji cenowej przez właścicieli punktów skupu owoców. Poniżej przykłady wiadomości z zachowaną oryginalną pisownią:
Coś musimy wymyślić Bo to chore tak się przebijać (…) Jak Co dajcie znać co robimy Ja mogę się ścigać cenowo ale to jest nie zdrowe dla nas wszystkich
- Hej jak dziś cena wisni i porzeczki? - Wiśnia 2,30 porzeczka 2,20 ceny netto
Kary
Prezes UOKiK wydał decyzję, w której za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję nałożył sankcje finansowe w łącznej wysokości 1,57 mln zł. Wśród ukaranych jest prezes zarządu Fructis, który był bezpośrednio odpowiedzialny za funkcjonowanie zmowy.
Wysokość poszczególnych kar:
- Damex – 452 000 zł
- Kam-Pol – 391 000 zł
- Fructis – 299 000 zł
- Kalbrok – 265 000 zł
- Silver-Trans – 59 000 zł
- Andrzej Sarnowski – 110 000 zł
Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.
UOKiK dla rolników
– Ochrona polskich rolników to jeden z naszych priorytetów. To kolejna interwencja poprawiająca ich sytuację. Będziemy monitorować rynek również podczas tegorocznego sezonu zbiorów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W toku są postępowania wyjaśniające wszczęte po kontroli u trzech dużych przetwórców: Austria Juice Poland, Döhler oraz Rauch Polska, a także u trzech podmiotów prowadzących skupy: Przetwórstwo Owoców i Warzyw Anna Wagnerowska, Makofrost (oba z Opola Lubelskiego) i Frutica z Lewiczyna. Weryfikujemy, czy mogło dojść do zmów cenowych na każdym z badanych szczebli obrotu. Postępowania prowadzone są w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom.
Zmowa cenowa a naśladownictwo cenowe
Warto podkreślić, jaka jest różnica pomiędzy zabronioną zmową cenową a dozwolonym prawnie naśladownictwem cenowym. Pierwsze to porozumienie ustalające ceny, czyli wspólne i skoordynowane działania niezależnych przedsiębiorców. Drugie zaś to obserwacje cen konkurencji i dostosowanie do nich własnych stawek. To bardzo istotna różnica - niska lub nawet taka sama cena w kilku miejscach nie oznacza automatycznie, że mamy do czynienia ze zmową cenową, czyli nielegalną praktyką.
Możesz dochodzić roszczeń
Przypominamy, że każdy kto poniósł szkodę wskutek naruszenia prawa konkurencji może złożyć do sądu cywilnego pozew przeciwko każdemu z podmiotów, który złamał prawo. Uzyskanie odszkodowania umożliwia ustawa o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji (private enforcement), która weszła w życie w 2017 r. Prezes UOKiK przygotował i opublikował opracowanie, w którym przybliża przepisy dotyczące tych kwestii.
Program łagodzenia kar
Maksymalne kary za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję wynoszą 10 proc. rocznego obrotu dla firmy i dwa mln zł dla menedżerów. Dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menedżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy nawet uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z Prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na pytania dotyczące programu leniency, także anonimowe.
Platforma dla sygnalistów
Przypominamy również, że prowadzimy platformę pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję? Wejdź na https://uokik.whiblo.pl/ i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany system zapewnia całkowitą anonimowość, również wobec Urzędu.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Rabaty czy rebusy? Prezes UOKiK interweniuje
- Szczegóły
-
Opublikowano: poniedziałek, 30, marzec 2026 15:53
-
Super User
-
Odsłony: 105
- Promocja na produkty z gazetki, zniżka na cały koszyk, taniej za wielosztuki. Kilka okazji na jednych zakupach? To musi być jasne.
- Prezes UOKiK sprawdził, jak sieci sklepów Biedronka i Lidl prezentują informacje o przyznanych rabatach na ekranach kas i paragonach.
- W wyniku interwencji przedsiębiorcy zmienili praktyki, które mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
Do UOKiK docierały sygnały od konsumentów, którzy wskazywali na trudności z weryfikacją rabatów podczas zakupów. Skomplikowane systemy promocyjne, nieczytelne etykiety cenowe, konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach mobilnych czy dobrania dodatkowych produktów nie ułatwiają rozeznania się w gąszczu okazji. Sposób prezentowania informacji o promocjach, łączących się ofertach i upustach z elektronicznych voucherów może być mylący, a ustalenie, czy wszystkie rabaty zostały prawidłowo naliczone, utrudnione. Prezes Urzędu sprawdził, jak sieci sklepów Biedronka i Lidl przekazują informacje o przyznanych zniżkach na ekranach kas samoobsługowych, kas tradycyjnych i na paragonach.
Zagadki przy kasie
Analiza wykazała, że klienci obu sieci mogli mieć problem ze zrozumieniem tego, jaka promocja została im naliczona, zanim zapłacą za zakupy. W przypadku Biedronki informacja o zniżkach podawana była na ekranie kas zbiorczo, a nie przy każdym skanowanym produkcie, którego promocja dotyczy. Z kolei Lidl wskazywał kilka okazji cenowych pod tym samym hasłem, a informacje o obniżkach były niejednoznaczne. Takie działania skutecznie utrudniały odróżnienie źródła konkretnego rabatu i jego wysokości. Potwierdzają to skargi konsumentów:
„Jeżeli kupuję 10 produktów, z których 5 jest na promocji, to na dole rachunku wyświetla mi się całościowy upust z tych wszystkich 5 produktów. I teraz do mnie należy, żeby sobie przypomnieć przy kasie, jakie były warunki promocji, jaka była cena promocyjna, jaka to jest różnica co do ceny regularnej, którą mam na rachunku i czy ujemna suma 5 obniżek mi się zgadza z rachunkiem”.
Jak słusznie wskazał autor sygnału: „To nie powinno być tak skomplikowane. To nie jest w porządku. Jeżeli jest promocja, to chcę na rachunku widzieć cenę promocyjną, a nie bawić się przy kasie w detektywa-matematyka pasjonatę”.
Nieczytelne kumulacje
Podobne niejasności występowały w przypadku kumulacji kilku rodzajów promocji, np. okazyjnej ceny z gazetki i upustu za zakupy na określoną kwotę. Sposób, w jaki przedsiębiorcy pokazywali zniżki na ekranie kas i paragonach, nie pozwalał konsumentom ustalić, czy wszystkie ceny zostały prawidłowo naliczone. Chodzi o sytuację, gdy zamiast przyznawać każdorazowo zniżkę na konkretny produkt objęty promocją, np. -15 proc., a następnie rabatować np. -20 zł od ceny zakupów, klienci dostawali informację o proporcjonalnym pomniejszeniu należności każdej pozycji na rachunku. W efekcie nie mogli zweryfikować rodzaju zniżki, jej wysokości czy cen produktów z informacjami podanymi na półkach sklepowych, w gazetkach czy aplikacji mobilnej. Brakowało też łącznej wartości przyznanych rabatów w podsumowaniu zakupów. Z takimi działaniami mogli się spotkać klienci obu sieci handlowych.
– Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. Kluczowe są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek zanim zapłacą za zakupy. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sklepy prowadzą jednocześnie wiele promocji cenowych, wynikających z różnych tytułów i mechanizmów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Biedronka i Lidl zmieniają praktyki
Spółki przedkładały Prezesowi UOKiK wypracowane rozwiązania, które zapewnią czytelność naliczanych promocji. W efekcie w Jeronimo Martins Polska wdrożono nowy sposób wizualizacji cen skanowanych zakupów. Dzięki temu konsumenci otrzymują bardziej jednoznaczne i przejrzyste informacje o rodzaju i kwocie upustów przy konkretnym produkcie oraz przy podsumowaniu rachunku. Również Lidl wprowadził pozytywne zmiany w sposobie prezentowania przyznanych rabatów na ekranach kas.
Z uwagi na dużą zmienność strategii marketingowych i polityki rabatowej sieci handlowych Urząd w dalszym ciągu będzie monitorował sposoby informowania o przyznanych promocjach cenowych - zarówno na ekranach kas, paragonach, jak i na wywieszkach sklepowych oraz w reklamach i aplikacjach mobilnych. Poza własną obserwacją i analizą bardzo duże znaczenia mają sygnały od konsumentów. Zawiadomienia z opisem zdarzenia opatrzone zdjęciami lub filmem pomagają w skutecznej walce z nieprawidłowymi praktykami przedsiębiorców.
Konsumencie, pamiętaj
- Zapoznaj się z warunkami promocji.
- Upewnij się podczas skanowania produktu przy kasie, czy promocyjna cena została prawidłowo naliczona.
- Poproś o pomoc pracownika sklepu, jeśli spodziewany rabat nie został naliczony zgodnie z przekazem marketingowym.
- W przypadku rozbieżności przy kasie względem ceny z półki, kupujesz po cenie korzystniejszej dla Ciebie.
- Masz prawo do reklamacji.
- Widzisz nieprawidłowości? Poinformuj nas na:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
. Opisz zdarzenie, pomocne może być też zdjęcie lub film.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Nie daj się zrobić w jajo – na promocjach kupuj świadomie, porównuj ceny
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 27, marzec 2026 16:03
-
Super User
-
Odsłony: 101
- Ale jaja! Kurze, przepiórcze, czekoladowe – do ciasta, na sałatkę i z majonezem. Przed świętami razem z nimi wrzuć do koszyka także swoje konsumenckie prawa.
- Ile jaj będzie w Twoim koszyku? A ile świadomych decyzji? Zanim skorzystasz z promocji, sprawdź jej warunki i najniższą cenę z 30 dni przed obniżką – to od niej liczy się rabat.
- Informacja o cenie powinna być jasna i czytelna. Zwracaj uwagę także na ceny jednostkowe – za sztukę, litr czy kilogram – dzięki nim łatwo porównasz oferty różnych marek.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Ceny widmo – kontrole Inspekcji Handlowej
- Szczegóły
-
Opublikowano: czwartek, 26, marzec 2026 16:34
-
Super User
-
Odsłony: 118
- Brak jakichkolwiek informacji o cenie, cennika, ceny przed obniżką, za litr czy kilogram – to najczęściej stwierdzała Inspekcja Handlowa w sklepach.
- Inspektorzy sprawdzili ponad 460 tys. produktów i 3 tys. przedsiębiorców. Co druga placówka nieprawidłowo informowała o cenie.
- Konsumencie, prawo do informacji jest jednym z Twoich najważniejszych praw.
W ubiegłym roku Inspekcja Handlowa na zlecenie Prezesa UOKiK sprawdzała, jak przedsiębiorcy informują o cenach. Skontrolowała 3026 placówek, takich jak sklepy (w tym duże sieci handlowe), punkty usługowe (w tym przychodnie weterynaryjne, salony fryzjerskie, kosmetyczne, mechaników samochodowych), stacje benzynowe, parkingi, hotele. Oceniła sposób uwidocznienia ceny 461 437 produktów. Przedsiębiorcy zostali wybrani na podstawie monitoringu rynku, wyników poprzednich kontroli i sygnałów od konsumentów.
– Zanim konsument włoży produkt do koszyka czy skorzysta z usługi, musi wiedzieć ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy. Jak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej, przedsiębiorcy nie zawsze wywiązują się z tego obowiązku. Łamali tym samym podstawowe prawo konsumenckie, czyli prawo do informacji. Cena musi być czytelna, jednoznaczna i ostateczna. Niedozwolone są widełki cenowe „od-do” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Ile to kosztuje?
Inspektorzy zwracali uwagę na to, czy konsument ma informację ile kosztuje produkt lub usługa. Cena musi być podana tak, by nie budziła żadnych wątpliwości i była widoczna dla klienta. Pracownicy IH sprawdzili również, czy przy produktach jest cena jednostkowa, tj. za litr, kilogram, metr. Dzięki temu łatwiej można porównać pomiędzy sobą produkty i zweryfikować, czy właściwie zakup się opłaca. Przyjrzeli się także promocjom: czy uwidocznione ceny faktycznie świadczą o promocji oraz czy podana jest najniższa cena, która obowiązywała 30 dni przed obniżką.
Wyniki kontroli
Prawie połowa skontrolowanych przedsiębiorców (1462) nieprawidłowo informowała o cenie. Różnego rodzaju nieprawidłowości dotyczyły 13 proc. skontrolowanych produktów (60 001). Najczęściej brakowało jakiejkolwiek informacji o cenie. Konsument nie wiedział więc ile zapłaci. Zdarzało się, że w przypadkach, gdy wymaga tego prawo, nie było ceny jednostkowej lub została błędnie obliczona. W punktach usługowych – u krawca, fryzjera, kosmetyczki, weterynarza i innych - brakowało cennika albo pojawiały się widełki cenowe „od-do”.
Nieprawidłowości dotyczyły także promocji: nie było informacji, ile wynosiła najniższa cena z 30 dni przed obniżką. Takie odniesienie pozwala sprawdzić, czy oferta jest faktycznie promocyjna. Sprzedawcy najczęściej obliczali obniżkę w stosunku do ceny regularnej, a nie w odniesieniu do najniższej ceny z 30 dni przed promocją.
Efekty kontroli
Większość przedsiębiorców jeszcze w toku kontroli wprowadziła poprawne oznakowanie ceną. Na 899 przedsiębiorców Inspekcja Handlowa nałożyła kary finansowe – łącznie ponad 1,2 mln zł (1 204 194 zł).
Przedsiębiorco, pamiętaj:
- Twój klient musi wiedzieć, ile kosztuje produkt lub usługa, którą oferujesz. Taką informację powinien znaleźć na wywieszce cenowej, na półce, na produkcie lub w cenniku – bez pytania o to sprzedawcy.
- Cena musi być jednoznaczna i ostateczna – zawierać wszystkie podatki.
- Masz obowiązek podawania ceny jednostkowej – za litr, kilogram, metr, sztukę. Np. szampon do włosów 250 ml – 3 zł, cena za 1 litr - 12 zł. Dzięki temu Twoi klienci łatwiej porównają koszt podobnych produktów.
- W restauracji, u krawca, fryzjera, weterynarza, mechanika, w salonie kosmetycznym i innych punktach usługowych – musi znaleźć się cennik usług. Widełki cenowe „od-do” są niedozwolone. Klient musi wiedzieć, ile zapłaci za farbowanie włosów, uszycie płaszcza, leczenie zwierząt. Jeśli proponujesz usługi dodatkowo płatne, zapytaj klienta przed ich wykonaniem, czy się na nie zgadza.
- Cena na wywieszce jest niższa niż przy kasie? Klient ma prawo nabyć produkt po cenie dla niego korzystniejszej.
- Nie wiesz, jak prawidłowo uwidocznić informacje o promocji? Zajrzyj do wyjaśnień Prezesa UOKiK.
Konsumencie, widzisz nieprawidłowości w informowaniu o cenie? Zgłoś je Inspekcji Handlowej, która prowadzi regularne kontrole w sklepach i punktach usługowych.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Czas na plac zabaw? Beztroska dzieci tylko razem z troską dorosłych
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 20, marzec 2026 15:06
-
Super User
-
Odsłony: 124
- Na huśtawkach niczym w chmurach, na zjeżdżalniach jak w wodospadach śmiechu, a na drabinkach jak w tańcu z grawitacją. Tak! Ale tylko, gdy jest to bezpieczne.
- Za bezpieczeństwo placu zabaw odpowiada jego właściciel lub zarządca. Rodzice i opiekunowie także muszą być czujni.
- Czy nie są osłabione elementy konstrukcji? Czy nawierzchnia nie jest uszkodzona? Sprawdź! Nasze porady przygotowane z Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego – przeczytaj, pobierz i udostępnij!
Wejdź na stronę placezabaw.uokik.gov.pl i sprawdź, jak powinien wyglądać bezpieczny plac zabaw. Przygotowaliśmy poradniki dla rodziców i opiekunów oraz właścicieli i osób zarządzających placami zabaw.
Informacje dla zarządców i inwestorów, np. o obowiązkowych przeglądach placów zabaw, są dostępne także na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego gunb.gov.pl.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Poznaj Darki i ich triki – Światowy Dzień Konsumenta
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 13, marzec 2026 15:37
-
Super User
-
Odsłony: 144
- Wywierają presję, podpowiadają droższe opcje, przemycają produkty lub usługi do koszyka, utrudniają rezygnację, ukrywają informacje…
- Chcą Cię zatrzymać, przekonują, czasem też manipulują – np. niejasnymi informacjami, wyglądem, ustawieniami ścieżki klienta.
- Warto znać Darki. Z widzenia, z imienia, a nawet bliżej. Po to, by powiedzieć NIE tym małym manipulantom. Jak je rozpoznać? Sprawdź grafiki.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Światowy Dzień Konsumenta - 15 marca
- Szczegóły
-
Opublikowano: czwartek, 12, marzec 2026 15:34
-
Super User
-
Odsłony: 173
Przypominamy, iż jak co roku, 15 marca obchodzimy Światowy Dzień Konsumenta. To szczególny moment, w którym uwaga całego świata skupia się na Tobie – Twoim bezpieczeństwie, Twoim prawie do rzetelnej informacji i uczciwej obsługi. Konsumentem jest każdy z nas, dlatego pamiętajmy, że:
- Mamy prawo do namysłu: Robiąc zakupy przez internet, mamy zazwyczaj 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny.
- Mamy prawo do reklamacji: Jeśli towar jest wadliwy, możemy skorzystać z rękojmi – sprzedawca odpowiada za wady produktu przez 2 lata od zakupu.
- Musimy chronić swoje dane: Nasze dane osobowe mają ogromną wartość. Zanim klikniemy w link lub podamy numer PESEL w zamian za rabat, upewnijmy się, czy oferta jest wiarygodna.
- Czytajmy mały druk: Transparentność i przejrzystość to podstawa. Każda promocja musi mieć jasne zasady, a cena – podaną najniższą kwotę z ostatnich 30 dni.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli czujesz, że Twoje prawa konsumenckie zostały naruszone, nie jesteś sam. Bezpłatną pomoc uzyskasz u nas, tj. w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej w Kielcach dzwoniąc pod numer 41 366 19 41.
Pomoc uzyskasz także u Miejskich i Powiatowych Rzeczników Konsumentów, na Infolinii Konsumenckiej: 801 440 220 lub 22 290 89 16 oraz w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) a także w pozostałych wojewódzkich inspektoratach inspekcji handlowej na terenie całego kraju.
Świętujmy ten dzień, dbając o jakość naszych decyzji zakupowych.
Życzymy samych udanych i bezpiecznych transakcji!
Nie klikaj w ciemno – nie tylko od święta!
- Szczegóły
-
Opublikowano: środa, 11, marzec 2026 16:11
-
Super User
-
Odsłony: 162
- W sieci trwa nieustanna walka o naszą uwagę, a decyzje zakupowe coraz częściej zapadają w kilka sekund.
- Dlatego tegoroczny Światowy Dzień Konsumenta poświęcamy dark patterns – trikom na stronach i w aplikacjach, które utrudniają świadomy wybór.
- Z tej okazji prezentujemy poradnik, który pokazuje, jak rozpoznać cyfrowe pułapki.
Zakupy online są szybkie i wygodne. Właśnie dlatego łatwo przeoczyć moment, w którym ta wygoda zaczyna działać przeciwko nam. Czasem wystarczy jeden wyróżniony przycisk, domyślnie zaznaczona opcja albo komunikat, który podsuwa „najlepszy” wybór. I nagle okazuje się, że w cyfrowym świecie o decyzji nie przesądza już tylko to, czego potrzebujemy, ale też to, jak zostało nam to pokazane. Światowy Dzień Konsumenta, który będziemy obchodzić 15 marca, to dobra okazja, by przyjrzeć się temu bliżej.
– Z okazji Światowego Dnia Konsumenta życzę, aby za każdym naszym kliknięciem stała spokojna, świadoma decyzja. Dziś walka toczy się nie tylko o nasze pieniądze, ale też o uwagę, czas i dane osobowe. Niektóre strony internetowe i aplikacje są projektowane tak, by przyspieszać wybór, utrudniać odmowę i odwracać uwagę od ważnych informacji. Dlatego zatrzymajmy się na chwilę, uważnie spójrzmy na ekran i zadajmy sobie proste pytanie: czy naprawdę wybieram samodzielnie? Im większa świadomość, tym trudniej nami sterować – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Zajrzyj do naszego poradnika
UOKiK przygotował poradnik „Nie klikaj w ciemno! Od perswazji do dark patterns”. To praktyczny przewodnik dla konsumentów w sieci, który pomaga rozpoznać najczęstsze techniki wpływu w sieci i odzyskać kontrolę nad własnymi decyzjami.
W poradniku pokazujemy sytuacje, w których najłatwiej stracić czujność. To m.in. dodatkowe usługi i produkty „podrzucone” do koszyka, dopłaty pojawiające się dopiero na końcu zakupów, subskrypcje - łatwe do włączenia a trudne do wyłączenia - czy ekrany, które wywołują presję przez wyświetlanie licznika czasu, albo sztucznie budowane wrażenie, że produkt jest takim hitem, że za chwilę jego zapasy mogą się wyczerpać.
Podpowiadamy też, jak reagować na zwodnicze interfejsy. Zawsze warto sprawdzać pełne koszty przed płatnością, dokładnie czytać to, co jest zaznaczone z góry, porównywać oferty i nie podejmować decyzji tylko dlatego, że jesteśmy do tego ponaglani. Czasem wystarczy chwila zatrzymania, by uniknąć niepotrzebnego wydatku lub niechcianej zgody.
Więcej przykładów i praktycznych wskazówek znajdziesz w naszym poradniku. Zachęcamy do jego pobrania i korzystania z niego przy codziennych decyzjach zakupowych online.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia – efekty działań UOKiK
- Szczegóły
-
Opublikowano: czwartek, 05, marzec 2026 16:38
-
Super User
-
Odsłony: 178
- Myślisz, że kupujesz polskie pomidory, a w rzeczywistości są z innego kraju? Błędne oznakowanie kraju pochodzenia wprowadza w błąd i narusza Twoje prawa jako konsumenta.
- Prezes UOKiK zlecał w tej sprawie szerokie kontrole Inspekcji Handlowej i wydał decyzje z milionowymi karami.
- Efekty? Skala nieprawidłowości w sklepach obecnie jest znikoma, zaś konsumenci mają rzetelną informację o kraju pochodzenia produktów.
Po tym, jak do UOKiK zaczęły wpływać skargi konsumentów na błędy w oznakowaniu krajem pochodzenia warzyw i owoców, Prezes UOKiK postanowił sprawdzić, jak sklepy o tym informują. Wszczął w 2020 r. postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska (JMP), właścicielowi sklepów Biedronka, oraz Kaufland Polska Markety. Kontrole Inspekcji Handlowej potwierdziły, że klienci właśnie tych sieci byli wprowadzani w błąd. Informacje na wywieszkach różniły się od tych podanych na opakowaniach czy wynikających z dokumentów dostawy. Nieprawidłowości występowały w 27,8 proc. sklepów Biedronka i 38 proc. sklepów Kaufland skontrolowanych przez Inspekcję Handlową.
Postępowania zakończyły się wydaniem dwóch decyzji w 2021 r. dotyczących błędnego oznaczania kraju pochodzenia warzyw i owoców. Na Jeronimo Martins Polska (JMP) Prezes Urzędu nałożył karę ponad 60 mln zł, a na Kaufland Polska Markety - 13,2 mln zł. Sądy potwierdziły słuszność rozstrzygnięć Prezesa UOKiK. Decyzja dotycząca JMP jest prawomocna, spółka wpłaciła karę do budżetu państwa. W przypadku Kaufland Polska Markety sprawę rozpatruje obecnie sąd apelacyjny.
W trzecim i czwartym kwartale 2025 r. pracownicy Inspekcji Handlowej ponownie odwiedzili sklepy tych sieci, aby zweryfikować czy błędy w oznakowaniu nadal występują. Dobra informacja dla konsumentów - liczba stwierdzonych nieprawidłowości jest znikoma.
- Rzetelna i prawdziwa informacja o produkcie to jedno z najważniejszych praw konsumenta. W trakcie naszych postępowań potwierdziło się, że klienci sklepów Biedronka i Kaufland nie mieli jasnej informacji o tym, skąd pochodzą warzywa i owoce. Inny kraj widniał na wywieszce, a inny na opakowaniu. Działania UOKiK i kontrole Inspekcji Handlowej sprawiły, że obecnie wywieszki w sklepach w większości przypadków prawidłowo informują o kraju pochodzenia warzyw i owoców. Dla wielu osób ważne jest wspieranie polskich dostawców i wybieranie polskich produktów, dlatego sklepy nie powinny wprowadzać konsumentów w błąd – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Kary finansowe nakładane przez Prezesa UOKiK w decyzjach mają funkcję dyscyplinującą wobec przedsiębiorców, którzy naruszali zbiorowe interesy konsumentów. Pełnią także rolę informacyjną i edukacyjną dla pozostałych uczestników rynku, przestrzegając ich przed naruszaniem prawa. Dzięki nim właściciele sklepów mogli się dowiedzieć, jak prawidłowo informować klientów o kraju pochodzenia warzyw i owoców. W wyniku prowadzonych działań oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia uległo zdecydowanej poprawie.
Sklepy pod lupą Inspekcji Handlowej
W 2019 r. Inspekcja Handlowa, na zlecenie Prezesa UOKiK, rozpoczęła kontrole oznaczenia kraju pochodzenia w związku z licznymi skargami konsumentów. W lipcu 2019 r. pracownicy IH sprawdzili 96 placówek należących do sieci: Aldi, Auchan. Biedronka, Carrefour, Dino, Delikatesy Centrum, E. Leclerc, Frapo Dystrybucja, Hipermarket Bi1, Intermarche, Kaufland, Lewiatan. Lidl, Netto, Polo Market, Stokrotka, Społem PSS i Tesco. Nieprawidłowości dotyczyły prawie 1/3 skontrolowanych placówek (32,3 proc.). Inspektorzy ocenili 1162 partie owoców i warzyw, kwestionując 118 – 10,2 proc.
Kontrole były prowadzone także w 2020 r. W I półroczu pracownicy IH odwiedzili 395 placówek, w tym 356 należących do sieci handlowych. Nieprawidłowości stwierdzili w 140 placówkach, czyli ponad 35 proc. Inspektorzy sprawdzili 3527 partii świeżych warzyw i owoców, kwestionując 358 (10,2 proc.) ze względu na brak lub błędną informację o kraju pochodzenia.
Jeronimo Martins Polska – szczegóły kontroli IH
Kontrole Inspekcji Handlowej, które dały podstawę do wszczęcia przez Prezesa UOKiK postępowania, odbyły się w IV kwartale 2019 r., I i II kwartale 2020 r. oraz w lutym 2021 r. Pracownicy IH sprawdzili w sumie 263 sklepy Biedronka w całym kraju. W blisko 30 proc. skontrolowanych placówek stwierdzili nieprawidłowości. W tych sklepach, w niektórych przypadkach, nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 proc. sprawdzonych partii produktów. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której stwierdził, że właściciel sieci Biedronka wprowadzał konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców. Nałożył karę ponad 60 mln zł.
W trzecim i czwartym kwartale 2025 r., po uprawomocnieniu się decyzji Urzędu, IH ponownie sprawdziła oznakowanie kraju pochodzenia warzyw i owoców: nieprawidłowości dotyczyły już niespełna 1 proc. (od 0,23 proc. do 0,73 proc.) skontrolowanych partii.
Kaufland Polska Markety – szczegóły kontroli IH
Kontrole Inspekcji Handlowej trwały od stycznia 2020 r. do czerwca 2021 r. i dotyczyły sklepów sieci Kaufland w całej Polsce (30 proc. wszystkich sklepów tej sieci w naszym kraju). Nieprawidłowości ujawniono w 38 proc. sprawdzonych sklepów (było to 27 placówek Kaufland na 71 sprawdzonych w toku kontroli). Łącznie skontrolowano 215 partii. Inspektorzy mieli zastrzeżenia do 24,7 proc. W II kwartale 2021 r. Inspekcja Handlowa odwiedziła 32 sklepy Kaufland sprawdzając, czy nieprawidłowości nadal występują – w 43,7 proc. z nich błędnie podawano kraj pochodzenia. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której stwierdził, że spółka Kaufland Polska Markety wprowadzała w błąd i nałożył karę 13,2 mln zł.
W trzecim i czwartym kwartale 2025 r. pracownicy IH ponownie sprawdzili, czy nieprawidłowości nadal występują. Zakwestionowali 1,5 proc. sprawdzonych partii.
Co dalej?
Konsumencie, jeżeli nadal widzisz nieprawidłowości w oznakowaniu, zgłoś je do Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Obecnie to ta - podległa Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi - instytucja kontroluje jakość i oznakowanie produktów w sklepach. Przejęła te zadania od Inspekcji Handlowej.
Od 17 lutego 2026 r. warzywa i owoce w sklepach muszą być oznaczone flagą kraju pochodzenia – wynika to z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To kolejny krok do tego, aby zapewnić konsumentom rzetelną i przejrzystą informację.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Pranie brudów – kontrola Inspekcji Handlowej
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 20, luty 2026 16:35
-
Super User
-
Odsłony: 245
- Sprawdziliśmy 10 modeli pralek. Czy sprzedawcy poprawnie pokazują karty produktów i etykiety energetyczne? Nieprawidłowości wykryliśmy tylko w jednym przypadku, przedsiębiorca już uzupełnił braki.
- W laboratorium zweryfikowaliśmy zużycie wody, energii i poziom hałasu podczas wirowania. Dobra wiadomość: deklaracje producentów były zgodne rzeczywistością.
- Etykieta energetyczna powinna być widoczna i czytelna zarówno w sklepie stacjonarnym, jak i podczas e-zakupów. Dzięki niej porównasz modele i wybierzesz ten, który pasuje do Twoich potrzeb.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Kochaj się! – kontrola UOKiK, IH i KAS
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 13, luty 2026 16:04
-
Super User
-
Odsłony: 199
- Dziś Dzień Kochania Siebie. To nie tylko słowa – to dbanie o Twoje prawa, zdrowie, komfort i bezpieczeństwo. To też dbanie o dobry sen.
- Sprawdziliśmy oznakowanie blisko 450 tys. sztuk bielizny pościelowej (42 modele). Prawie 50 proc. zakwestionowaliśmy i Służba Celno-Skarbowa zatrzymała je na granicy. W wytypowanych modelach zbadaliśmy zawartość formaldehydu. Nie wykryliśmy nieprawidłowości.
- Komfort zależy od jakości. Sprawdzaj skład produktu i nie sugeruj się nazwą handlową. Samo „satyna”, „flanela” czy „perkal” w opisie nie wystarczy. Więcej na grafikach!
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Za dużo metanolu – kontrola Inspekcji Handlowej
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 30, styczeń 2026 16:49
-
Super User
-
Odsłony: 190
- Przebadaliśmy 50 produktów do szyb samochodowych – zimowych płynów do spryskiwaczy i odmrażaczy. W siedmiu wykryliśmy zbyt wysokie stężenie metanolu.
- Metanol to trucizna, dlatego przepisy ograniczają jego dopuszczalne stężenie w produktach dostępnych dla konsumentów do mniej niż 0,6 proc. masowo.
- Czyste szyby to większe bezpieczeństwo. Korzystaj ze środków dopasowanych do warunków pogodowych. Zwracaj uwagę na temperaturę zamarzania płynu.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Sale zabaw i parki trampolin – kontrola Inspekcji Handlowej
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 16, styczeń 2026 16:49
-
Super User
-
Odsłony: 233
- Ferie czas start: dzieci skaczą, wspinają się i zjeżdżają… a my sprawdzamy, czy mogą to robić bezpiecznie.
- Ostre elementy, uszkodzone siatki, rozwarstwione otuliny, niezabezpieczone przewody, niestabilne podesty, dziury konstrukcyjne – to realne zagrożenie.
- Skontrolowaliśmy 263 obiekty: sale zabaw, trampoliny, parki linowe, ścianki wspinaczkowe. U 40 proc. przedsiębiorców wykryliśmy nieprawidłowości.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Obniżka jaka jest, każdy widzi? Niekoniecznie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką – kary dla Zalando i Temu
- Szczegóły
-
Opublikowano: poniedziałek, 12, styczeń 2026 16:02
-
Super User
-
Odsłony: 276
- Okazja – kup drożej. Obniżka – uwierz na słowo. Rabaty – policzone tak, żeby wyglądały na duże.
- Kupujący na platformach Zalando i Temu nie byli prawidłowo informowani o promocjach, w tym o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką.
- Prezes UOKiK wydał dwie decyzje, nakładając na Zalando i Temu kary w łącznej wysokości blisko 37 mln zł.
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to obowiązkowy element informacji o obniżce i punkt odniesienia do obliczania wysokości rabatu. Została wprowadzona przez implementację dyrektywy Omnibus w 2023 r. Od tego czasu Prezes UOKiK monitoruje rynek i eliminuje nieprawidłowości w tym zakresie. Najnowsze decyzje dotyczą popularnych platform sprzedażowych Zalando i Temu. Łączne kary za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów to blisko 37 mln zł.
– Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć. Rzetelne informowanie o najniższej cenie z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki jest prawnym obowiązkiem przedsiębiorcy — niezależnie od miejsca i sposobu prezentowania promocji. Odstępstwa od tych zasad będą karane – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Nieprawidłowości w Zalando
Prezes UOKiK ustalił, że klienci polskiej wersji serwisu Zalando, nawet kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus, nie mogli sprawdzić jak duże są w rzeczywistości promocje w serwisie. Informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką brakowało zarówno na samej platformie na różnych etapach prezentowania produktów, jak i w reklamach Zalando na zewnętrznych stronach internetowych.
Nawet gdy w toku postępowania spółka Zalando zaczęła podawać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, to nie robiła tego rzetelnie. Odnotowujemy powtarzające się przypadki modyfikacji najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, choć cena sprzedaży produktów nie uległa zmianie. Dzień po dniu oferta wydaje się atrakcyjniejsza, ponieważ przedsiębiorca manipuluje wysokością najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Podnosząc ją, zwiększa wysokość rabatu i choć produkt kosztował tyle samo co wcześniej, powstaje wrażenie większej korzyści. Na nieuczciwe praktyki wskazują też skargi konsumentów:
Zalando stosuje złe praktyki obserwuję jeden między innymi produkt jest cena 119 i po jakimś czasie robią cenę na czerwono jako produkt w cenie promocyjnej 119 zł.
Dzisiaj odkryłam, że buty, które wczoraj w Zalando kupiłam za 130 zł zamiast 259 zł, dzisiaj kosztują 255 zł i są w teorii przecenione o 20%, bo wg sklepu najniższa cena w ostatnich 30 dniach to 319 zł, co jest ewidentnym kłamstwem.
Nawet po wprowadzeniu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką Zalando nie traktowała jej jako podstawowego punktu odniesienia do obliczania promocji. Prezentowała wartość obniżki względem ceny „początkowej” lub „regularnej”, przez co rabat wydawał się większy niż w rzeczywistości. Udostępniała też konsumentom filtr „okazja”, który w toku postępowania został przeniesiony w inne miejsce, bez zmiany jednak jego sposobu działania.
– Promocje kuszą ceną. Nie mogą przy tym wprowadzać w błąd i udawać, że okazja jest większa niż w rzeczywistości, zwłaszcza gdy nie ma jej wcale, a cena względem poprzedniego dnia rośnie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to ważny punkt odniesienia dla konsumentów. Badania pokazują, że konsumenci ufają przedsiębiorcom i wierzą, że kupując dany produkt z konkretnym rabatem rzeczywiście ten rabat otrzymują – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Nieprawidłowości w serwisie Zalando dotyczyły nieinformowania o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką i nieprawidłowego podawania wielkości obniżki w różnych miejscach w serwisie. Przedsiębiorca w trakcie prowadzonego postępowania, pomimo wielokrotnego zwrócenia mu uwagi na nieprawidłowości, nie zmienił kwestionowanych działań. Za dwie praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Zalando SE z siedzibą w Berlinie karę blisko 31 mln zł (30 945 000 zł). Szczegóły znajdują się w decyzji.
Jest ona nieprawomocna, spółka może złożyć odwołanie do sądu. Prezes UOKiK prowadzi wobec Zalando również postępowanie dotyczące nieudzielenia informacji żądanych w toku postępowania. Maksymalna kara za to naruszenie wynosi trzy proc. obrotu przedsiębiorcy.
Nieprawidłowości w Temu
Serwis Temu to jedna z największych platform zakupowych z chińskim kapitałem. Za interfejs serwisu oraz funkcjonalności prezentujące obniżki cen odpowiada irlandzka spółka Whaleco Technology Limited z siedzibą w Dublinie.
Przeprowadzona przez UOKiK analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że również ten przedsiębiorca nie zawsze podawał najniższą cenę z 30 dni, gdy informował o obniżce ceny w polskiej wersji serwisu Temu. Klienci nie wiedzieli wówczas jak duża jest obniżka, bo nie widzieli punktu odniesienia ani czy w ogóle ma miejsce. W różnych częściach serwisu (listing, karta produktu, koszyk) i wersjach platformy (desktopowa, mobilna) zdarzało się, że brakowało tej istotnej informacji, a prezentowane oznaczenia promocji nie były spójne. Czasami informacja o najniższej cenie podana była tylko przy produkcie w jednym rozmiarze lub kolorze, mimo że obniżką objęte były wszystkie.
To nie jest najniższa cena
W części przypadków najniższa cena z 30 dni przed obniżką była podana. Dostawca serwisu Temu wprowadzał jednak w błąd co do wysokości tej wartości. Jak pisała konsumentka: Chciałyśmy kupić akcesoria do makijażu i stwierdziłyśmy, że nie są oznaczane ceny z 30 dni. A nawet jak już czasem są to wcale nie jest najniższa cena jaka była.
Weryfikacja UOKiK wykazała trzy typy nieprawidłowości:
- zmieniała się cena sprzedaży produktu, ale wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką była podana błędnie,
- zmianie ulegała zarówno cena sprzedaży, jak i wysokość najniższej ceny z 30 dni, mimo to nadal najniższa cena była przedstawiana w nieprawidłowej wysokości,
- cena sprzedaży nie zmieniła się, mimo to dzień po dniu podczas tej samej obniżki zmieniała się wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką.
W wyniku działań Prezesa UOKiK przedsiębiorca w trakcie prowadzonego postępowania zaniechał kwestionowanych praktyk i obecnie prezentuje jednolite informacje o promocjach w serwisie Temu. Prezes UOKiK za praktyki związane z niepodawaniem lub błędnym podawaniem najniższej ceny z 30 dni przed obniżką nałożył na spółkę Whaleco Technology Limited karę blisko 6 mln zł (5 910 900 zł). Szczegóły znajdują się w decyzji. Jest ona nieprawomocna, spółce przysługuje odwołanie do sądu.
Informacje o obniżkach
– Cena i promocja to kluczowe czynniki wpływające na decyzje o zakupie. Przedsiębiorcy nie bez przyczyny wielokrotnie informują konsumentów w swoich serwisach o możliwości zakupu produktów w obniżonej cenie. Informacja o promocji to ich własna strategia sprzedażowa, z którą wiąże się jednak obowiązek w postaci informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką i rzetelnej prezentacji rabatu – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Blisko 70 proc. respondentów badania UOKiK „Wpływ promocji na zachowania zakupowe” wskazuje na potrzebę uwzględniania na etykiecie produktu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką przy ogłaszaniu procentowych promocji. Zauważyć można również efekt zakotwiczenia w podawanej w procentach wielkości obniżki. Respondenci często podchodzą do niej bezkrytycznie, a podana wartość – nawet jeśli nie dotyczy przeceny, lecz bliżej nieokreślonej „ceny rekomendowanej” lub zniżki, ale tylko na drugi produkt — przyjmowana jest jako wartość obniżki.
Podobne wnioski płyną z badań Komisji Europejskiej, w których uczestniczył UOKiK. Uwzględniały one również polskich konsumentów. Zdecydowana większość uczestników uważała, że wyświetlane im procentowe rabaty są prawdziwe. Nawet w przypadku wyraźnego zakwestionowania i przedstawienia wraz ze stroną informacyjną produktu zawierającą wszystkie niezbędne informacje – takie jak prawidłowa wcześniejsza cena i wyższa cena referencyjna stosowana do obliczenia wprowadzającego w błąd procentowego rabatu – uczestnicy nie byli w stanie dostrzec wprowadzającej w błąd praktyki.
Prezes UOKiK na bieżąco przygląda się, jak przedsiębiorcy prezentują najniższą cenę z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki w sklepach stacjonarnych oraz e-commerce i jak obliczają wartość obniżki. Prowadzi obecnie sześć postępowań, w których zarzuty otrzymały spółki: Media Markt, Sephora, Glovo, Shell Polska, AzaGroup (sklepy Renee i Born2Be) i Jeronimo Martins Polska. Wystosował też ponad 70 wystąpień miękkich. O tym, jak prawidłowo oznaczać promocje, Prezes UOKiK informował w wyjaśnieniach dla przedsiębiorców.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.
Ale kocioł! – kontrola Inspekcji Handlowej
- Szczegóły
-
Opublikowano: piątek, 09, styczeń 2026 16:37
-
Super User
-
Odsłony: 278
- Sprawdziliśmy efektywność energetyczną, emisję spalin oraz dokumentację 10 modeli kotłów na paliwa stałe o mocy do 500 kW.
- Urządzenia spełniały wymagania bezpieczeństwa i środowiskowe. W dwóch modelach stwierdziliśmy błędy formalne.
- Przy zakupie kotła weź pod uwagę rodzaj paliwa, wielkość ogrzewanej powierzchni oraz oszacuj przyszłe koszty eksploatacji.
Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.